Sąd Okręgowy w Poznaniu obniżył karę dla Kamila L, 18-latka, który w zeszłym roku skatował szczeniaka koleżanki. Przypomnijmy - Sąd Rejonowy skazał chłopaka na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Po rozpatrzeniu apelacji prokuratury, oskarżyciela posiłkowego oraz obrońcy oskarżonego Sąd Okręgowy zdecydował jednak zmniejszyć tę karę do 1 roku i 4 miesięcy więzienia, także w zawieszeniu na 5 lat. Sąd utrzymał jednak decyzję o 8-letnim zakazie posiadania zwierząt przez 18-latka. Decyzją sądu oburzeni są obrońcy zwierząt.

Kamil L. ma o 8 miesięcy niższą karę w stosunku do tej, którą w lipcu orzekł wobec niego Sąd Rejonowy w Poznaniu. W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy stwierdził, że kara 2 lat więzienia była zbyt surowa. Sąd nie uwzględnił też apelacji oskarżyciela posiłkowego, fundacji Animal Security, która chciała kary bezwzględnego więzienia dla Kamila L.

Utrzymana została natomiast kara zawieszenia wyroku na 5 lat. Przez ten czas 18-latek będzie pod nadzorem kuratora. Chłopak nie będzie też musiał przepracować 500 godzin w schronisku dla zwierząt, na które skazał go sąd I instancji, bo zdaniem SąduOkręgowego nie ma to uzasadnienia w przepisach.

Z wyroku nie do końca zadowolony jest pełnomocnik fundacji Animal Security. Kamil L. bestialsko skatował szczeniaka swojej dziewczyny w lipcu zeszłego roku, tylko dlatego, że ten miał na niego szczekać i go ugryźć. Rzucał nim o podłogę, kopał, przypalił mu przednią łapę. Pies cudem przeżył, teraz jest pod opieką fundacji Animal Security. Jego stan jest dobry, ale nie udało się uratować jego oka ani słuchu. Wyrok Sądu Okręgowego jest prawomocny.


ZOBACZ W TELESKOPIE, 21.12.2015, GODZ. 18:00