Tragiczny finał zabawy z fajerwerkami 13-latka z Poznania. Po wybuchu trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Lekarze zmuszeni byli do amputacji dłoni, wciąż nie wiadomo także, czy uda się uratować wzrok chłopca. Osobną sprawą pozostaje fakt, jak młody chłopak kupił fajerwerki. W Polsce za sprzedaż osobie nieletniej grozi odpowiedzialność karna.

Chłopiec prawdopodobnie sam przygotowywał fajerwerki na sylwestra. Ładunek wybuchł mu w rękach. Aby ratować 13-latka lekarze musieli mu amputować rękę powyżej nadgarstka. Na razie nie wiadomo czy będą potrzebne kolejne zabiegi. Lekarze walczą jeszcze by uratować chłopcu oko. Policja apeluje o ostrożność.

Tymczasem w sklepach z fajerwerkami szczyt sezonu. Klienci kupują petardy, rakiety, flary, świece dymne. Należy pamiętać, aby dzieci bez nadzoru nie miały dostępu do takich materiałów. Sprzedawcy powinni zwracać uwagę komu sprzedają fajerwerki i przestrzegać przed niebezpieczeństwem niewłaściwej zabawy.

To pierwszy tego typu wypadek w tym roku. Oby inni wyciągnęli z niego wnioski


ZOBACZ W TELESKOPIE, 22.12.2015, GODZ. 18:00