Proces Hossa, domniemanego założyciela mafii oszustów metodą „na wnuczka"- odroczony. Arkadiusz Ł. stawił się dziś przed poznańskim sądem, ale po pierwszych wnioskach obrońców powiedział, że źle się czuje. Sąd postanowił wezwać pogotowie.

Rodzina Arkadiusza Ł. pseudonim Hoss podobnie jak dziennikarze czekała na rozpoczęcie procesu w odciętej przez policję części sądowego korytarza. Kobiety tłumaczyły dziennikarzom, że Hoss nazywany królem mafii oszust na wnuczka jest niewinny. Mężczyzna do sądu został doprowadzony z aresztu śledczego. Wcześniej przez wiele tygodni ukrywał się przed policją aż zatrzymali go w Warszawie Łowcy głów - specjalna jednostka policyjna z Poznania. Wydawało się, że tym razem nic nie przeszkodzi w rozpoczęciu procesu.

Jednak po otwarciu rozprawy i pierwszych wnioskach obrońców Arkadiusz Ł. przekazał policjantom, że źle się czuje.
Sąd zrobił przerwę i wezwano pogotowie. Arkadiusza Ł. zabrano na szpitalny oddział aresztu śledczego w Poznaniu. Arkadiusz Ł. według prokuratury to pomysłodawca oszustw metodą "na wnuczka". Zarzuca się mu między innymi udział w grupie przestępczej i wyłudzenie kilku milionów złotych w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu. Arkadiusz Ł. pierwszy raz został zatrzymany w lutym tego roku w Warszawie. Prokuratura domagała się aresztu, sąd odmówił i uznał, że dozór policyjny wystarczy. Krótko potem Hoss się ulotnił, znów ruszyła akcja poszukiwawcza, a po ponad miesiącu kolejne zatrzymanie. Wtedy już sąd aresztował Arkadiusza Ł. To miało zagwarantować jego udział w procesie, jak się okazuje nie do końca się to udało.

Dzisiejsza rozprawa była kolejną próbą rozpoczęcia procesu przez sąd. Wcześniejsze nie odbyły się ze względu na niestawiennictwo Hossa. Proces i dziś się nie rozpoczął, bo w dalszym ciągu nie odczytano aktu oskarżenia. W tej sprawie na ławie oskarżonych jest także brat Hossa Adam P. Sprawę odroczono do 28 czerwca.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 19.05.2017, GODZ. 18:30