Wojewoda wielkopolski chce zaproponować dodatkowe szkolenia dla wszystkich dyspozytorów karetek w Wielkopolsce. Wszystko po skandalicznej rozmowie z kaliskim dyspozytorem pogotowia, który zamiast zebrać spokojnie wywiad medyczny, dał się ponieść emocjom. Po tym co wydarzyło się w Ostrowie Wielkopolskim dziesięć dni temu gdy kaliski dyspozytor pogotowia zamiast spokojnie zebrać wywiad medyczny dał się ponieść emocjom w rozmowie ze zgłaszającym zasłabnięcie, wojewoda chce zaproponować dodatkowe szkolenia dla wszystkich dyspozytorów karetek w Wielkopolsce. By jednak było to możliwe trzeba współpracy wszystkich jednostek i szpitali, które mają u siebie dyspozytorów karetek.

Kiedy dochodzi do sytuacji zagrożenia ludzkiego życia świadkowie, którzy zgłaszają to służbom zwykle są w ogromnym stresie. W takich sytuacjach nietrudno o przekleństwa i nieracjonalne zachowania - zadaniem dyspozytora jest wykazać się spokojem i nie tylko zebrać ważne informacje ale też odpowiednio tłumaczyć zgłaszającemu co się dzieje i jakie będą następne etapy postępowania ze zgłoszeniem. Tego spokoju zdecydowanie zabrakło podczas rozmowy z początku czerwca gdy ostrowianin zgłaszał zasłabnięcie kolegi W tej rozmowie nie padło uspokajające zapewnienie, że karetka już jest w drodze. Niestety pomoc przyszła za późno i mężczyzna zmarł.

By uniknąć takich sytuacji w przyszłości wojewoda Wielkopolski proponuje zorganizowanie specjalnych szkoleń dla dyspozytorów pogotowia Zorganizowanie tego szkolenia może jednak napotkać na kłopot organizacyjno finansowy. Bo dyspozytorzy są pracownikami różnych szpitali czy stacji pogotowia a nie administracji wojewódzkiej Wojewoda chciałby dofinansować takie szkolenie ale dokładnie rozłożenie kosztów to kwestia uzgodnień z różnymi podmiotami. Takie szkolenie mogłoby jednak nie tylko pomóc w komunikacji między zgłaszającym a dyspozytorem ale być może też uratować czyjeś życie.