Silne kształcenie zawodowe w szkołach branżowych, podstawa programowa i egzaminy prowadzone razem z przedsiębiorcami oraz doradztwo zawodowe dla uczniów już w szkole podstawowej. Takie zmiany czekają uczniów i nauczycieli już od września. O potrzebie współgrania biznesu ze szkołami mówiła dziś w Poznaniu minister edukacji narodowej - Anna Zalewska. Na ten cel w budżecie są zarezerwowane 4 miliardy złotych.

Szkoła zawodowa czy technikum od dawna nie jest "tą gorszą" szkołą. Wręcz przeciwnie to tu najlepiej przygotowuje się do wejścia na rynek pracy. Wśród osób do 25 roku życia w Poznaniu , pracy po studiach nie ma pracy aż 70% absolwentów W Powiatowym Urzędzie Pracy absolwenci zawodówek i techników to zaledwie 2,3% bezrobotnych. To w dużej mierze zasługa warsztatów zawodowych.

W Wielkopolsce liczby mówią o tym, że przekonywać do posiadania fachu w ręku nie trzeba. Młodszych i nieprzekonanych do ruszających od września szkół branżowych przekonywać będą między innymi doradcy zawodowi. Ci pojawią się już od nowego roku szkolnego w siódmych klasach szkoły podstawowej. Doradzać młodym ludziom mają przede wszystkim w potencjalnych miejscach pracy. Po wrześniowej reorganizacji szkół nacisk będzie kładziony na to, by lepiej reagować na zmieniający się rynek pracy. Doradcy i nauczyciele będą zachęcać do tych zawodów, których brakuje i odradzać te, których jest już zbyt wiele.

Zmiany w oświacie pociągną ze sobą roszady na stanowiskach nauczycielskich. W samym Poznaniu jednak jest w tej chwili około stu ofert pracy dla nich. Z tego czterdzieści to praca na pełen etat. Zdaniem kuratorium musi się zmienić też kształcenie samych nauczycieli, bo w tej chwili w zawodzie jest wiele osób, które nie są odpowiednio przygotowane. Szkoły branżowe pojawią się na edukacyjnej mapie od pierwszego września tego roku.