Jarmark rękodzieła i kolekcji hobbystów odbył się dziś w Mosinie pod Poznaniem. Przyciągnął ponad 100 wystawców z całego regionu. Ich kramy ustawiono wzdłuż ulicy Wąskiej i stąd nazwa tego wydarzenia "Szeroko na Wąskiej".

Niewielka uliczka w podpoznańskiej Mosinie dziś wypełniła się dziełami artystów, kolekcjonerów i hobbystów z regionu. Kołatką dziś mógł zastukać każdy, choć to cenna dla Aleksandry Pruchniewskiej kolekcja. Niegdyś zbierana przez jej męża, teraz wzbogacona o jej znalezisko. Aleksandra Pruchniewska -w tym roku już bez męża -jest tu 13 raz. Tradycyjnie na ulicy Wąskiej swoimi skarbami chwalił się również Witold Wilhelm - numizmatyk. Monety związane z ziemią mosińską, które sam robi, to tylko namiastka jego bezcennej kolekcji.

Pośród ręcznie wyszywanych obrusów, artystycznej biżuterii czy obrazów znaleźć można było również wyjątkowe znaleziska. Niektóre z nich wykopane z ziemi mają ponad 12 tysięcy lat. Kości słonia leśnego, nosorożca włochatego, mamuta czy tura dziś były dostępne na wyciągnięcie ręki. Nowością w tym roku było stoisko metaloplastyki czyli przedmiotów wykonanych z chociażby części samochodowych. Impreza "Szeroko na Wąskiej" odbywa się w Mosinie od 13 lat. Każdego roku przyświeca jej nie tylko słońce, ale i inny temat przewodni.

W tym roku było to "Artystyczne okno". W inną rzeczywistość ulicy Wąskiej każdego, kto przyszedł przeniosło dzisiaj ponad 100 artystów, rzeźbiarzy, kolekcjonerów i hobbystów.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 30.07.2017, GODZ. 18:30