Od pięciu dni Urząd Miasta w Turku jest sparaliżowany. Nie działają komputery, obsługa mieszkańców jest utrudniona, wstrzymano też wypłaty świadczeń. Urzędnicy twierdzą, że powodem kłopotów jest awaria systemu komputerowego, my nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że urząd mógł paść ofiarą hakerów.

Chociaż o awarii systemu Urząd Miejski w Turku poinformował na swojej stronie internetowej, mieszkańcy zdają się nic o tym nie wiedzieć. Do awarii doszło już w ubiegły piątek 21 sierpnia. Cały system został zablokowany, a wszystkie dokumenty miały się zamienić w pliki muzyczne. Nieprawidłowości w działaniu systemu, dostrzegli pracownicy turkowskiego inkubatora przedsiębiorczości, którzy używają tego samego miejskiego systemu. Poinformowali o tym urzędników, ale ci mieli sprawę zbagatelizować.

Od kilku dni, wszyscy którzy chcą załatwić konkretna sprawę w urzędzie odprawiani są z kwitkiem. Nie można też nic załatwić przez internet. Wstrzymana została wypłata wszelkich świadczeń, ale urzędnicy zapewniają, że do piątku system zostanie wznowiony. Dochodzenie prowadzą policja i prokuratura w Turku. Zainfekowany system sprawdzają też cyberpolicjanci z Komend Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Ich zdaniem, system informatyczny urzędu mógł zostać zainfekowany przez mail z wirusem lub nośnik zewnętrzny. Takie sytuacje zdarzają się też w innych instytucjach, ale informatycy radzą sobie z problemem zwykle w ciągu jednego dnia. W Turku trwa to już prawie tydzień. Wiele wskazuje na to, że sprawa jest rozwojowa. Niewykluczone, że zainteresuje się nią Wojewoda Wielkopolski.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 23.08.2017, GODZ. 18:30