Popierany przez prezydenta miasta, krytykowany przez część mieszkańców i polityków. To już czternasty Marsz Równości, który przeszedł dziś ulicami Poznania. Jego uczestnicy czyli między innymi homoseksualiści i transseksualiści szli z hasłami równości i praw mniejszości seksualnych. Dla przeciwników ten marsz to zwykłe promowanie homoseksualizmu w przestrzeni publicznej na które się nie zgadzają.

Były tęczowe flagi, były też parasole. Mimo niepogody ulicami Poznania po raz 14 przeszedł dziś Marsz Równości. Marsz był zwieńczeniem trwającego od kilku dni w Poznaniu Pride Week czyli Tygodnia Dumy. Zdaniem organizatorów marszu, tęczowa demonstracja to przede wszystkim upomnienie się o prawa mniejszości. Ale przeciwnicy marszu mówią wprost- Pride Week to promowanie homoseksualizmu. Zwłaszcza dla tych, dla których liczą się tradycyjne wartości.

W poznańskim Marszu Równości po raz kolejny udział wziął Jacek Jaśkowiak. Przeciwnicy prezydenta Poznania zarzucają mu, że wchodzi w rolę mentora i nauczyciela, bo pokazuje poznaniakom, jakimi mają być. Jacek Jaśkowiak twierdzi, że żadnych negatywnych emocji nie wywołuje, a marsz jest jedynie wyrazem sprzeciwu wobec pogardy, którą jedni okazują innym. Demonstracja przebiegła bez incydentów. Według policji w marszu wzięło udział około 3 tysięcy osób.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 23.09.2017, GODZ. 18:30