Zajmuje się pan zbieraniem śmieci - takie słowa miał usłyszeć w Departamencie Kultury pracownik Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy kiedy wnioskował o podwyżkę. Zdaniem Wielkopolskiej Solidarności pracownicy instytucji kultury podległych Marszałkowi Województwa zarabiają zbyt mało. I tu pojawia się kolejny wątek... Marszałek najpierw miał podwyżki obiecać, a później się z nich wycofać.

Martyna chciała być skrzypaczką, ale marzenia zweryfikowało życie. Ukończyła dwie szkoły muzyczne, i to z najlepszymi ocenami. Myślała nad karierą skrzypaczki, dopóki nie dowiedziała się, ile zarabia skrzypek. Teraz studiuje stomatologię. Czasem odkurzy skrzypce, z nieukrywanym sentymentem. Wielu jednak postanowiło iść za swoją pasją i talentem, podejmując pracę w takich miejscach jak Teatr Wielki w Poznaniu, Filharmonia Poznańska, czy Polski Teatr Tańca.

Jak informuje Solidarność, zarobki pracowników instytucji kultury podległych Marszałkowi Województwa wzrosły o 5% w 2009 roku, rok później o 1%. Teraz pracownik muzeum czy teatru , według szacunków Solidarności, zarabia nieco ponad dwa tysiące złotych. Przedstawiciele Solidarności od roku prowadzili rozmowy z Marszałkiem województwa o podwyżkach. Mimo wstępnych obietnic, pod koniec września dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego oznajmił , że żadnego wzrostu płac nie będzie.

Oburzenia nie kryje Daniel Tomczyk, pracownik muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, który dba o najwyższej klasy zabytki pochodzące z czasów początków państwa polskiego. Dzisiaj pracownicy wielkopolskich instytucji kultury spotkali się w siedzibie Solidarności. Planują dalej negocjować z marszałkiem . Politycy powinni się puknąć w głowę - mówi nam Przemysław Rotengruber, kulturoznawca i muzykolog, pracownik Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Mimo wielu prób kontaktu dyrektor Departamentu Kultury, ani nikt inny z Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu nie znalazł dzisiaj czasu by skomentować sprawę.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 10.10.2017, GODZ. 18:30