Podatkowa rewolucja dla przedsiębiorców. Ministerstwo Finansów chce wprowadzenia tak zwanej płatności podzielonej. Oznacza to, że zapłatę za towar czy usługę firmy miałyby kierować nie na jedno, a dwa konta, a takie rozwiązanie ma je uchronić przed oszustami wyłudzającymi podatek VAT. Zawiłości nowej propozycji tłumaczył dziś przedsiębiorcom w Poznaniu wiceminister finansów Paweł Gruza.

Słuchając ministra przedsiębiorcy raczej nie mieli zadowolonych min, ale nawet wśród nich jest zgoda, że zmiany w systemie podatkowym są konieczne. Propozycja Ministerstwa Finansów polega na tym, by zapłatę za towar lub usługę rozdzielić na dwie części. Kwota netto trafia na konto dostawcy lub usługodawcy, natomiast podatek VAT na oddzielne konto, którym będzie dysponować ministerstwo. Firma, która płaci ma wówczas stuprocentową pewność, że ma do czynienia z uczciwym przedsiębiorcą. Dodatkową zachętą ma być szybszy zwrot podatku. Teraz to 60 dni. Przy zastosowaniu podzielonej płatności tylko 25 dni.

O tym, czy zapłata będzie realizowana płatnością dzieloną mają dobrowolnie decydować ci, którzy płacą. Przedsiębiorcy sygnalizują jednak, że otrzymywanie tylko części zapłaty może prowadzić do utraty płynności finansowej. Minister Gruza odpowiada, że z myślą o takich sytuacjach zostanie uruchomiony specjalny program pomocowy dla firm. Minister po raz kolejny przypomniał w Poznaniu, że fatalna ściągalność podatku VAT za czasów poprzednich rządów przyniosła budżetowi państwa ogromne straty. Wicepremier Mateusz Morawiecki proponował nawet powołanie specjalnej komisji śledczej. Wprowadzenie podzielonej płatności ma wejść w życie w kwietniu przyszłego roku. Pomysł poparły wszystkie kluby poselskie, wkrótce projektem zajmie się Senat.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 14.11.2017, GODZ. 18:30