Po dwóch latach sporu z dyrekcją, pracownicy Miejskiego Szpitala imienia Strusia w Poznaniu dostaną podwyżki. Dzięki podpisanemu porozumieniu nie odbył się planowany na dziś protest, ale kompromis daleki jest od ideału. Podwyżki dostanie tylko część pracowników szpitala i to w wysokości dwustu złotych, czyli nawet nie połowę tego o co walczyli.

Podwyżki będą, ale miny związkowców są nietęgie. Porozumienie protestujących z dyrekcja szpitala zostało oficjalnie zawarte, jednak nie wszystkim podobają się jego ustalenia. Personel twierdzi, że czuje się oszukany i niedoceniony. Pracownicy od ponad 2 lat domagali się od Szpitala Miejskiego im. Strusia podwyżek. Najpierw żądali dla pracowników etatowych 1500 złotych brutto, później 500. Dyrekcja szpitala proponowała kwotę od 100 do 150 złotych brutto. Ostatecznie stanęło na 200 złotych. Z 1300 pracowników podwyżki dostanie 600 osób.

W tym salowe, kucharki czy rejestratorki medyczne. Wyższych pensji nie dostaną lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni. O podwyżkę walczyło 5 związków zawodowych. Nie wszystkie jednak zostały zaproszone na finałowe negocjacje ze szpitalem. Porozumienie podpisali przedstawiciele tylko 3 związków. Zawarte porozumienie zakończyło spór zbiorowy. Związkowcy zrezygnowali z zapowiedzianej na dziś akcji protestacyjnej w szpitalu. Wiceprezydent Jędrzej Solarski, który w mieście odpowiada za szpital nie chciał wypowiedzieć się dziś przed kamerą, a dyrektor Wydziału Zdrowia nie znalazła dla nas czasu.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 14.11.2017, GODZ. 18:30