Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych zapłaci za wynajem osobom, którym nie przyznano mieszkania komunalnego. Sprawą zajmie się Miejskie Biuro Najmu. Tylko na ten cel władze miasta z budżetu przeznaczyły prawie dwa miliony złotych.

W końcu na swoim pani Bożena od roku zajmuje mieszkanie komunalne. Czekała na nie trzy lata. A trzy lata to wcale nie długo. W Poznaniu na mieszkanie komunalne czeka około tysiąca pięciuset osób. Co trzecia dostanie je w przyszłym roku. Dla pozostałych władze miasta mają nowe rozwiązanie usługi Miejskiego Biura Najmu.

Takie osoby będą mogły tymczasowo wynająć prywatne mieszkanie, a za czynsz tam zapłaci Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych. Lokator zwróci mu jedynie 40% kwoty czynszu. ZKZL będzie też sam szukał mieszkań pod wynajem dla swoich podopiecznych. Mieszkanie musi być w dobrym stanie technicznym, a miesięczny czynsz nie może przekroczyć 1200 złotych brutto. Gdyby okazało się, że lokator zniszczył wynajmowane mieszkanie, ZKZL odejmie mu punkty niezbędne do uzyskania lokalu komunalnego, co znacznie wydłuży czas oczekiwania.

Jednym z twórców tego programu jest wiceprezydent Poznania, Tomasz Lewandowski. W kampanii wyborczej obiecywał 3 tysiące mieszkań komunalnych. Przebił go prezydent Jacek Jaśkowiak, który obiecał 4 tysiące lokali. Już wiadomo, że te obietnice nie zostaną spełnione. Miejskie Biuro Najmu rozpocznie działalność od nowego roku.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 07.12.2017, GODZ. 18:30