Ostrzeżenie przed bardzo silnym wiatrem. Powiać może nawet do 120 kilometrów na godzinę. To taka sama prędkość z jaką wiał orkan Ksawery, który latem spustoszył część Wielkopolski. Najgorzej ma być na południu regionu, gdzie oprócz porywistego wiatru spodziewane są także zamiecie śnieżne. Na uderzenie kataklizmu gotowe są już służby, a jak przygotować się powinien każdy z nas?

Nad Wielkopolskę nadciąga orkan Fryderyka - to kolejne, ogromne zagrożenie. Silny wiatr, a miejscami także zamiecie śnieżne. Takie zjawiska mają narastać z godziny na godzinę, choć od rana nic jeszcze na to nie wskazywało. Grozą może jednak powiać szczególnie na południu regionu. W okolicach Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego wiatr ma przekraczać w porywach 100 kilometrów na godzinę. W centralnej i północnej części województwa będzie tylko nieznacznie spokojniej. Synoptycy wydali ostrzeżenie 2 stopnia w trzystopniowej skali. Oznacza to poważne zagrożenie dla życia i zdrowia.

Alarm pogodowy już kilkanaście godzin przed przejściem orkanu rozesłało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Urzędnicy uczulają na zachowanie zasad bezpieczeństwa i zwracają szczególną uwagę, by usunąć z balkonów i tarasów wszystkie przedmioty, nie parkować samochodów pod drzewami i w miarę możliwości - nie wychodzić z domów oraz unikać podróży. Od rana na najgorsze przygotowane są już służby. We wszystkich komendach straży pożarnej wprowadzono najwyższy stan gotowości. Dzięki temu możliwe będzie jak najszybsze zminimalizowanie ewentualnych skutków orkanu. Zgodnie z prognozami, podmuchy silnego wiatru mają ustać w Wielkopolsce dopiero jutro po południu.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 18.01.2017, GODZ. 18:30