Ewa Tylman w momencie, gdy wpadła do rzeki mogła żyć. Tak zeznał dziś patolog, który przeprowadził sekcję zwłok kobiety. Za nami kolejna rozprawa w procesie o zabójstwo 26 latki. Przed poznańskim sądem zeznania złożył też znajomy Ewy Tylman i oskarżonego Adama Z., a także prywatny detektyw.

Mimo to, ze względu na stan rozkładu przeprowadzona sekcja zwłok i szczegółowe badania nie wykazały co było przyczyną śmierci Ewy Tylman. Z dużą dozą prawdopodobieństwa wykluczono upadek z wysokości, jednak w trakcie badań ujawniono w nerkach zmarłej okrzemki - organizmy występujące w wodzie. To może świadczyć o tym, że Ewa Tylman żyła kiedy znalazła się w wodzie.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 07.02.2018, GODZ. 21:30