Wsparcie finansowe dla elektrowni i firm energetycznych, ale przede wszystkim bezpieczeństwo energetyczne kraju. To ma zapewnić ustawa o rynku mocy, która weszła w życie. Nowe przepisy pozwolą na inwestycje w branży energetycznej, na które do tej pory brakowało pieniędzy.

Takie urządzenia jak mikser czy elektryczny czajnik nie zadziałają bez prądu, którego zużywamy coraz więcej. Żeby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na energię rząd wprowadził ustawę o rynku mocy. Ustawa o rynku mocy ma wesprzeć firmy energetyczne. Dostaną one dodatkowe pieniądze, tak zwane płatności mocowe. To opłata za pozostawanie w stanie gotowości do dostarczenia mocy elektrycznej, kiedy zawiodą odnawialne źródła energii. Teraz, dzięki rynkowi mocy, ma się to zmienić. Tym samym ustawa znacznie poprawia bezpieczeństwo energetyczne Polski. Mimo to zapisy ustawy krytykuje opozycja.

Jednak za poprawę bezpieczeństwa energetycznego kraju trzeba będzie zapłacić i zrobią to wszyscy odbiorcy prądu. Od 2021 roku do obecnych opłaty za energię, opłaty dystrybucyjnej i podatków, które trafiają do budżetu państwa, dojdzie nowy element - właśnie płatności mocowe. To spowoduje podwyżkę opłaty za prąd o kilka złotych miesięcznie na osobę. Ekonomiści przekonują jednak, że nowe prawo będzie miało korzystne skutki dla polskiej gospodarki.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 16.02.2017, GODZ. 18:30