Mieszkańcy Zamysłowa koło Stęszewa protestują przeciwko budowie w ich miejscowości nowej fermy kur. Obiekt na 140 tysięcy sztuk drobiu ma powstać w odległości około dwustu metrów od zabudowań. Mieszkańcy mówią, że nie chcą nieprzyjemnego zapachu, hałasu, szkodliwych pyłów i gazów. A wiedzą co mówią, bo od lat żyją w sąsiedztwie innej fermy.

Nie tylko smrodu, ale też hałasu, szkodliwych pyłów i gazów boją się mieszkańcy Zamysłowa. Czuja się oszukani, bo wielu z nich wybudowało tu swoje domy, by uciec od zgiełku i zanieczyszczeń. W 4 kurnikach ma być 140 tysięcy sztuk drobiu. Mają powstać w bliskiej odległości od pierwszych zabudowań. Ryszarda Knoppa od nowej fermy będzie dzieliło około 200 metrów. Mieszkańcy wsi twierdzą, że pole należy do burmistrza Stęszewa i to on zdecydował się na budowę kurzej fermy. Sam nie może fermy prowadzić, więc jak mówią mieszkańcy, inwestorem jest siostrzeniec burmistrza.

Mieszkańcy tej części Zamysłowa w której ma powstać ferma, twierdzą, że z ich zdaniem nikt się już nie liczy. Z protestów nikt nie chce rezygnować, tym bardziej, że po drugiej stronie wsi działa już jedna kurza ferma. Nowe kurniki mają powstać na sąsiedniej działce. Właściciel fermy twierdzi, że problemu nigdy nie było i nie będzie. Kilka godzin po naszej interwencji otrzymaliśmy od burmistrza Stęszewa informację, że inwestor prawdopodobnie wycofa się z budowy nowej fermy w Zamysłowie.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 20.02.2017, GODZ. 18:30