73 lata temu zakończyła się bitwa o Poznań - Armia Czerwona zdobyła Cytadelę. To był koniec hitlerowskiej okupacji w mieście. W walkach brali udział także Polacy, ale dla nas było to gorzkie zwycięstwo - rozpoczął się okres sowieckiej niewoli.

Dziś werble- kiedyś huk dział, karabinów i granatów. Armia Czerwona przez miesiąc szturmowała Poznań, zdobywając go ostatecznie 23 lutego 1945 roku. Ostatnia bitwa odbyła się na Cytadeli. Co roku te wydarzenia upamiętnia rekonstrukcja. Do czerwonoarmistów dołączyli też Poznaniacy - młodzi cywile, którzy mieli dość 6-letniej, brutalnej niemieckiej okupacji. Jednym z nich był pan Henryk Jarocki, który dobrze pamięta dzień zdobycia poznańskiej Cytadeli. Poznaniacy nie wiedzieli jeszcze, że na odbywającej się 2 tygodnie wcześniej konferencji w Jałcie, przywódcy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych wbrew obietnicom oddali Polskę w ręce Stalina.

Niedługo po wyparciu z Poznania Niemców rozpoczęła się kolejna niewola - radziecka. To tak zwany okres stalinowski, czas mordów na polskich żołnierzach podziemia i Armii Krajowej oraz brutalnego wprowadzania komunistycznego reżimu przy pomocy terroru. Mimo to organizator dzisiejszej uroczystości, prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak w głównej części swojego przemówieniu krytykował zmianę nazwy ulicy 23 lutego. Ulica nosi teraz imię Janiny Lewandowskiej, polskiej pilot, jedynej kobiety zamordowanej w Katyniu. Nazwę zmienił wojewoda wielkopolski w myśl ustawy o dekomunizacji przestrzeni publicznej. Tablice są już zmienione, ale nie wiadomo na jak długo. Władze miasta, zobowiązane do tego przez radę, przygotowują skargę na decyzję wojewody do wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 23.02.2017, GODZ. 18:30