Dzisiaj mija prawie miesiąc od wybuchu gazu w Murowanej Goślinie. Życie poszkodowanych małymi krokami, systematycznie powraca do normalności, choć po tym co przeżyli mieszkańcy trudno o takiej mówić. Zniszczone przez ogień budynki są wyburzone - do lokatorów trafiły odszkodowania.

Miejsce, w którym niemal miesiąc temu doszło do wybuchu gazu. Choć nie ma już domów, które doszczętnie zniszczył żywioł, mieszkańcy tego co wydarzyło się tamtej nocy długo nie zapomną. Ogień zabrał cały dobytek życia trzem rodzinom, kilkanaście innych domów zostało zniszczonych. Najważniejsze zaraz po wybuchu było to, żeby jak najszybciej pomóc poszkodowanym i udało się. Pomoc popłynęła ze strony samorządu, wojewody wielkopolskiego i rządu, a także operatora gazociągu. To co w całej tej tragicznej historii jest budujące to ludzka solidarność.

Mieszkańcy nie zostali obojętni od razu niemal zorganizowano zbiórkę pieniędzy i darów dla potrzebujących odzew przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów i mieszkańcy cały czas są gotowi do pomocy. Do wybuchu gazu doszło w nocy z 25 na 26 stycznia. Ogień sięgał kilkudziesięciu metrów w szczytowym momencie, z żywiołem walczyło ponad 100 strażaków. Dziś już można powiedzieć to cud, że nikt nie zginął. Cały czas oficjalnie nie wiadomo, co było przyczyną rozszczelnienia gazociągu. Sprawę badają specjalnie powołana komisja i prokuratura.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 24.02.2017, GODZ. 18:30