Lewicowi działacze i społecznicy z ruchów miejskich będą mieć większe szanse w wyborach do Rady Miasta Poznania. Obecni radni na wniosek prezydenta Jacka Jaśkowiaka zmienili dziś okręgi wyborcze.

Zmiany zostały przyjęte głosami Platformy Obywatelskiej i Zjednoczonej Lewicy. Zgodnie z nimi, w Poznaniu wytyczonych zostanie sześć okręgów wyborczych, czyli o jeden mniej niż w poprzednich wyborach.

Przeciw uchwale głosowali radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Poznańskiego Ruchu Obywatelskiego. Opozycja w radzie miasta nie ma wątpliwości, że zmiana okręgów wzmocni partie lewicowe oraz tzw. ruchy miejskie. Takich intencji nie ukrywał prezydent Poznania. Jacek Jaśkowiak napisał kilkanaście dni temu na portalu społecznościowym, że granice nowych okręgów zostały wytyczone nie ze względu na interes mieszkańców, a uwarunkowania polityczne.

Samorządowcy PiS-u przekonują natomiast, że zmiany wpłyną na obniżenie frekwencji wyborczej. Równocześnie z nowymi okręgami pojawią się także nowe lokalizacje komisji wyborczych, do których część osób będzie musiała dojeżdżać.

Rada Miasta wytyczyła nowe granice okręgów ze względu na spadek populacji Poznania. Zgodnie z przepisami, liczba radnych w przyszłej kadencji zmniejszy się z tego względu z 37 do 34.