Brak przełomu w procesie o zabójstwo poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary. Dziś odbyła się kolejna rozprawa, na którą wezwano między innymi żonę oskarżonego o podżeganie do zabójstwa, Aleksandra Gawronika oraz szwagra mężczyzny, który miał porwać Ziętarę.

Kolejna rozprawa z Aleksandrem Gawronikiem na ławie oskarżonych nie przyniosła przełomu. Jednym z zeznających świadków był szwagier Przemysława C. mężczyzny, który miał brać udział w porwaniu poznańskiego dziennikarza, a który po opuszczeniu więzienia w którym siedział za inne przestępstwa zginął w dziwnych okolicznościach. Na dzisiejszą rozprawę wezwano w roli świadków niemal 20 osób, w Sądzie pojawiły się 4. Zeznania miała składać między innymi była żona oskarżonego o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary. Ta jednak mówiąc, że nie ma żadnej wiedzy odmówiła składania zeznań.

Oskarżony Aleksander Gawronik nie przyznaje się do winy, jego zdaniem powoływanie kolejnych świadków nic w sprawie nie zmieni. Zupełnie innego zdania jest brat zamordowanego dziennikarza. Według niego każde zeznania mogą przybliżyć sąd do odkrycia wszystkich mrocznych kart wydarzeń sprzed ponad 25 lat. Jarosław Ziętara był poznańskim dziennikarzem śledczym, zajmował się tropieniem afer oraz ich powiązań ze światem biznesu i polityki. Zaginął 1 września 1992 roku. Według śledczych został zamordowany jego ciała nigdy nie odnaleziono. Kolejna rozprawa 17 kwietnia.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 08.03.2018, GODZ. 18:30