Nie potwierdza, ale też nie zaprzecza - tak o możliwości startu w wyborach na prezydenta Poznania mówiła dziś Joanna Schmidt. Do niedawna jedna z twarzy Nowoczesnej, teraz niezależna posłanka z ambicjami samorządowymi, która kolegów z byłej już partii krytykuje. Ci twierdzą, że skupiają się na pracy, ale efektów w sondażach nie widać. W ostatnich Nowoczesna zdobyła niecałe trzy procent.

Jeszcze do niedawna posłanka Nowoczesnej, dzisiaj posłanka niezależna z apetytem na stanowisko prezydenta Poznania. Niedawni sojusznicy nowe polityczne ruchy Joanny Schmidt komentują różnie. Teraz Jacek Jaśkowiak wspierany jest przez Nowoczesną, którą 3 lata temu zakładała Joanna Schmidt. O swojej wymownej nieobecności podczas ogłoszenia Jacka Jaśkowiaka kandydatem na prezydenta z ramienia koalicji obywatelskiej mówiła krótko. Doktor Tadeusz Zysk kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Poznania nie ma wątpliwości. Opozycja jest w totalnej rozsypce i nadal nie ma Polakom nic merytorycznego do zaoferowania. Joanna Schmidt podkreśla, że odeszła z Nowoczesnej, bo nie jest to już partia oferująca coś nowego, a wchodząca w koalicje ze starymi partiami.

Odejście Joanny Schmidt z Nowoczesnej może być spowodowane także sondażami. W tym ostatnim partia odnotowała niecałe 3 procenty poparcia, co oznacza, że nie weszłaby już do Sejmu. Jednym z powodów może być lawina kompromitujących sytuacji, które zaliczyły najważniejsze swego czas osoby w Nowoczesnej. Zaczęło się od pamiętnego zdjęcia z samolotu lecącego na Maderę. Skończyło na chociażby niespójnym głosowaniu opozycji nad projektem obywatelskim Ratujmy Kobiety. Część rozgoryczonych wyborców mówi jasno - głosy ponad 40 tysięcy poznaniaków w ostatnich wyborach parlamentarnych na Nowoczesną poszły na marne, bo tej Nowoczesnej na którą wtedy głosowali po prostu już nie ma.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 14.05.2018, GODZ. 18:30