Reprezentacja Polski dziś w południe dotarła do Poznania, by jutro rozegrać tu towarzyski mecz z Chile. W tej chwili i nasi piłkarze i rywale są na stadionie przy Bułgarskiej, gdzie przygotowują się do spotkania. Od rana pobyt jednych i drugich w Wielkopolsce śledzi Bartłomiej Pomianowski.

Ich przylot budzi ogromne emocje. Po południu samolot reprezentacji Polski wylądował na poznańskim lotnisku. Choć na Ławicy czekała na nich grupa kibiców, to piłkarze prosto z płyty lotniska wyruszyli do hotelu Autobus z reprezentacją podjechał pod hotel po 13. To tu przed jutrzejszym spotkaniem będą regenerować siły biało-czerwoni i to tu czekali na nich kibice. Mecz z Chile to przedostatni test przed Mundialem w Rosji. Niewątpliwie też okazja aby zebrać doświadczenie z gry z drużyną z południowej Ameryki. Ta wiedza może być szczególnie ważna w przypadku jednego z grupowych rywali Kolumbii.

Jednym z tych, którzy wzięli udział w przedmeczowej konferencji był dobrze znany poznańskim kibicom były Lechita Marcin Kamiński. Niewykluczone, że w przypadku niedyspozycji kontuzjowanego defensora polskiej drużyny Kamila Glika, to właśnie Kamiński zajmie jego miejsce.

Dziś popołudniu w Poznaniu zameldowała się także reprezentacja Chile, z takimi gwiazdami jak Arturo Vidal, czy Calaudio Bravo. Południowo amerykańscy zawodnicy już na lotnisku spotkali się z kibicami Mecz z Chile jutro o 20:45 - kto nie będzie mógł pojawić się osobiście na stadionie przy ulicy Bułgarskiej mecz może zobaczyć na antenie Telewizji Polskiej.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 07.06.2018, GODZ. 18:30