W czwartek rusza mundial w Rosji, a w największych miastach Wielkopolski ruszają strefy kibica. Organizacja poznańskiej kosztować będzie 900 tysięcy złotych, co nie wszystkim się podoba.

Piłkarskie emocje ponownie zagoszczą w Poznaniu, tyle, że na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Na 2 dni przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej praca przy budowie strefy kibica wre. Strefa powstaje pomiędzy pawilonami 3. a 4. W jej szczycie stanie ogromny, mający ponad 100 metrów kwadratowych telebim, na którym kibice będą mogli śledzić wszystkie 32 mecze mundialu. Pojawi się tam też boisko, na którym rozgrywane będą turnieje z udziałem i młodych piłkarzy i kibiców, a przy pawilonie 3 - strefa gastronomiczna. Możliwość przeżywania piłkarskich emocji w ten sposób jednak kosztuje i to nie mało.

Miasto na organizację strefy wydało 900 tysięcy złotych. Radni opozycji uważają, że to za dużo, a koszty mogłyby być niższe, gdyby urzędnicy wcześniej przystąpili do negocjacji z zewnętrznymi inwestorami. Innego zdania jest prezydent Poznania oraz radni Platformy Obywatelskiej, którzy w zgodzie prezydenta na organizacje strefy kibica, nie widzą zagrywki przedwyborczej, choć podczas ostatnich Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2016 roku Jacek Jaśkowiak zgody na strefę kibica nie wydał. Ale nawet radna współrządzącej Poznaniem Zjednoczonej Lewicy przyznaje, że pieniądze te można było wykorzystać inaczej. Wspólnie dopingować zmagania orłów Nawałki w Rosji będzie można też w strefach kibica, które powstają w Pile, Gnieźnie, Lesznie, Koninie, Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim. Wszędzie ruszają one w czwartek, czyli w pierwszego dnia Mundialu.