Sądy i trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz. Pod takim hasłem około dwustu osób działaczy i zwolenników Komitetu Obrony Demokracji demonstrowało dziś na placu Wolności w Poznaniu. Jak mówią chcą bronić niezależności sądów, które ich zdaniem są coraz bardziej podporządkowane politykom. W Poznaniu pojawił się też Mateusz Kijowski, choć niektórzy poznańscy działacze KOD-u twierdzą, że nie powinien brać udziału w manifestacjach.

Hasło demonstracji nawiązuje do artykułu 173 Konstytucji. Zdaniem działaczy KOD-u jest on naruszany przez obecną władzę. Obok Józefa Piniora byłego działacza solidarności, którego CBA podejrzewa o korupcję do Poznania przyjechał też dotychczasowy lider KOD-u, Mateusz Kijowski. Zdaniem części działaczy obecny przewodniczący jest obciążeniem wizerunkowym dla tego ugrupowania po ujawnieniu, że pieniądze z publicznych zbiórek wpłacane były firmie prowadzonej przez Kijowskiego i jego żonę.

Majdański dodaje jednak, że każdy działacz KOD-u ma prawo pojawić na jakiejkolwiek demonstracji i nikt nie może mu tego zabronić. Mateusz Kijowski dziś oficjalnie nie przemawiał. W najbliższym czasie członkowie KOD-u będą wybierać lidera organizacji na kolejną kadencję. Mateusz Kijowski potwierdził dziś, że ponownie będzie ubiegał się o przywództwo w organizacji.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 19.02.2017, GODZ. 18:30