Grupa Energetyczna Enea z siedzibą w Poznaniu została właścicielem elektrowni węglowej w Połańcu w świętokrzyskiem. Dziś podpisano umowę, a Enea staje się tym samym nie tylko czołowym dystrybutorem prądu, ale także jednym z jego największych producentów w kraju. Co ta transakcja oznacza dla odbiorców prądu?

W blokach energetycznych zainstalowano łącznie ponad 1800 megawatów energii, co czyni tę jedną elektrownię jednym z największych stabilnych źródeł prądu w Polsce. Co więcej, spora część tej energii pochodzi z biomasy, a więc jest to promowana przez Unię energia odnawialna. Między innymi dlatego kupno takiej elektrowni za ponad miliard 260 milionów złotych Enea ocenia jako dobry interes. Tym bardziej, że tak zwany blok zielony, produkując prąd z biomasy jednocześnie produkuje tak zwane zielone certyfikaty. To też ważna systemowo elektrownia, która w ostatnich latach przeszła wart około 1,5 miliarda złotych intensywny program modernizacyjny.

Decyzję o odkupieniu elektrowni od Francuzów w pełni wspiera minister energii, choć jak przyznaje okazją do tego była zmiana polityki energetycznej francuskiej grupy. Powrót elektrowni Połaniec w ręce polskiej kontrolowanej przez rząd spółki, minister uznał za ważne ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju. Z kolei dla władz Enei to krok w kierunku rozwoju grupy. Już teraz Enea, która ma 2,5 miliona klientów w Wielkopolsce oraz w województwach: lubuskiem, kujawsko-pomorskiem, zachodnio-pomorskiem i dolnośląskiem dostarcza rocznie 18 milionów megawatogodzin energii. Firma, która miała już kilka mniejszych elektrowni konwencjonalnych niedawno otworzyła w Poznaniu „Centralną dyspozycję mocy”. Teraz będzie też jednym z największych producentów energii.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 15.03.2017, GODZ. 18:30