Trwa liczenie strat po piątkowym pożarze domu archidiecezjalnego w Rościnnie. Ogień strawił część poddasza i pokoi, swoje niestety zrobiła, także akcja gaśnicza. Pomocy nie zabraknie, bo to miejsce niezwykle ważne nie tylko dla wiernych z archidiecezji, ale i z całej Polski.

Na razie nie wiadomo jeszcze jak duże są straty, jednak na pierwszy rzut oka widać, że ogromne. Dzisiaj miała tu przyjechać kolejna niemal 100-osobowa grupa, dlatego pożar domu archidiecezjalnego w Rościnnie to straty nie tylko te materialne. Ogień wybuchł w piątek wieczorem. Zapaliło się poddasze. W pierwszej kolejności strażacy mimo ogromnego zadymienia dokładnie sprawdzili cały dom, czy nikogo nie ma w środku, potem przez kilka godzin walczyli z żywiołem. Nie wiadomo jeszcze co było przyczyną pożaru, niewykluczone, że winna była usterka instalacji elektrycznej, choć to ustalają biegli. Jeszcze w piątek na miejscu pojawił się powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Wydał decyzję o natychmiastowym wyłączeniu budynku z użytkowania.

Pałac jest w rejestrze zabytków, ma przeszło 150 lat, przez ostatnie 5 był sukcesywnie rewitalizowany i remontowany. Wkrótce do Rościnna ma przyjechać także konserwator zabytków. Zniszczone zostały nie tylko pokoje pod poddaszem, gdzie wybuchł pożar, w całym budynku widać pozostałości po niemal całkowitym zadymieniu. Jeszcze w piątek wieczorem na miejscu był także burmistrz miasta i gminy Skoki. Na środę zaplanowane jest także specjalne spotkanie, w którym udział mają wziąć między innymi przedstawiciele kurii, ale także ubezpieczyciela.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 21.08.2017, GODZ. 18:30