Takiej wystawy jeszcze w Polsce nie było. Od czwartku w Zamku będzie można oglądać wystawę "Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst."

Charakterystyczny wizerunek, oryginalne malarstwo i porywająca biografia. To mieszanka, która sprawia, ze Fridy Kahlo nie da się pomylić z kimkolwiek innym. Jej prace i prace jej męża Diego Rivery od czwartku będzie można oglądać w poznańskim zamku. Polska publiczność pierwszy raz będzie miała szansę zobaczyć oryginalne prace Fridy i Diega - najważniejszych meksykańskich artystów w naszej historii.

Prace małżeństwa stanowią trzon wystawy. Choć wydaje się, że przyciąga tu przede wszystkim postać Fridy Kahlo, nie można zapominać, że przez lata to jej mąż Diego Rivera - malarz i twórca murali - był tą bardziej sławną częścią artystycznego duetu. On był hołubiony za życia, ona doceniona wiele lat po śmierci. Ludzie odkrywają jej samotność i delikatność. Ból ukryty pod warstwami jaskrawych barw. Ta sztuka jest próbą mierzenia się z problemami świata. Już dziś organizatorzy wystawy podejrzewają, że ekspozycja okaże się największym hitem ostatnich lat.

Wystawa Fridy Kahlo i Diego Rivery została poszerzona o polski kontekst. Są nim prace meksykańskich lecz pochodzących z polski artystek - Bernice Kolko i Funny Rabel. Dzięki ich pracom - głownie fotograficznym - poznajemy Fridę i Diego znacznie bliżej. Ekspozycję poszerza też przestrzeń poświęcona Wystawie Sztuki Meksykańskiej w Polsce z pięćdziesiątego piątego roku. Towarzyszyć jej będą też liczne wykłady, kursy, warsztaty i oprowadzania.

Czasu na spotkanie z Fridą jest sporo, bo wystawa potrwa do dwudziestego pierwszego stycznia przyszłego roku.



OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 26.09.2017, GODZ. 18:30