Lekarze rezydenci, studenci medycyny i poznaniacy protestowali dziś na Placu Wolności w Poznaniu. To wyraz poparcia dla strajkujących od dwóch tygodni rezydentów, którzy domagają się wyższych pensji, poprawy warunków pracy i zmniejszenia kolejek. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, ze rezydenci sukcesywnie będą zarabiać więcej.

Protestujący domagają się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do niecałych siedmiu procent PKB w ciągu najbliższych trzech lat. To jest ich pierwszy postulat. Rezydenci i studenci którzy dziś wspierali protest chcą też zmniejszenia kolejek do lekarzy i wzrostu płac w służbie zdrowia co ich zdaniem poprawi opiekę nad pacjentem. 

Według informacji Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy nakłady na służbę zdrowia w Polsce wynoszą 4,7% i są jednymi z najniższych w Europie. Minister Zdrowia zaproponował ich zwiększenie do 6% do 2025 roku. Powołał też zespół, który ma ocenić czy jest to możliwe wcześniej. Minister Radziwiłł zapewnia też , że pensje rezydentów będą podniesione o co najmniej 2000 złotych w ciągu najbliższych czterech lat. Nie będą niższe niż 5 tysięcy złotych.

To jednak nie przekonuje protestujących. Poseł Nowoczesnej Marek Ruciński przekonywał dziś, że postulaty protestujących da się zrealizować. Z kolei Tadeusz Dziuba z Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że postulat tak szybkiego zwiększenia nakładów na służbę zdrowia jest nierealny.

Pikiety odbyły się także między innymi we Wrocławiu i w Warszawie, gdzie trwa protest głodowy. W Wielkopolsce jest kilkuset rezydentów.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 14.10.2017, GODZ. 18:30