Nie milkną echa wczorajszych demonstracji narodowców i anarchistów na ulicach Poznania. Choć policja ocenia, że było spokojnie, to nie wykluczone, że wydarzenie znajdzie swój finał w prokuraturze. Złożenie doniesienia na działania prezydenta Jacka Jaśkowiaka rozważa Ruch Narodowy, środowiska lewicowe chcą zgłosić skargę na sposób zabezpieczania demonstracji przez policję.

Zabite dyktą okna wciąż przypominają o tym, co wczoraj działo się w ścisłym centrum Poznania. Na wąskiej ulicy Strzałowej naprzeciw siebie stanęły grupy nacjonalistów i anarchistów. Pierwsi przyszli na spotkanie Młodzieży Wszechpolskiej z posłem Ruchu Narodowego. Drudzy - starali się do niego nie dopuścić. Mimo gorącej atmosfery skończyło się na wzajemnym obrzucaniu wyzwiskami. Z oburzeniem wczorajsze wydarzenia skomentowali dziś działacze Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego. Prezes tej partii mówił, że gdyby nie obecność znacznych sił policji, skala agresji lewicowych środowisk mogłaby doprowadzić do tragedii. Dlatego narodowcy przekonują, że władze miasta nie powinny się zgodzić na kontrdemonstrację anarchistów. Przykładem tego wsparcia - jak podają narodowcy - miało być rozwiązanie ich manifestacji na prośbę obecnego na miejscu urzędnika. Te zarzuty zdecydowanie odrzuca miasto.

Zdaniem urzędników demonstracja narodowców musiała zostać przerwana, bo jej uczestnicy nie zachowali wymaganych prawem 100 metrów, które powinny dzielić ich od anarchistów. Problem w tym, że to anarchiści próbowali zablokować legalne spotkanie z wybranym w demokratycznych wyborach posłem, a to już wczoraj budziło wątpliwości parlamentarzystów. Środowiska anarchistyczne - jedne z głównych organizatorów wczorajszej manifestacji - problemu jednak nie widzą. W podobnym, krytycznym tonie spotkanie narodowców skomentował też prezydent Poznania, który wcześniej symbolicznie wspierał środowiska lewicowe na Marszu Równości czy spotkaniach Komitetu Obrony Demokracji. Jacek Jaśkowiak próbuje walczyć o wizerunek tolerancyjnego miasta, tymczasem na portalu społecznościowym nazywa narodowców - bojówkarzami. Niezależnie od oceny, wczorajsze manifestacje prawdopodobnie będą miały swój dalszy ciąg. Narodowcy rozważają złożenie zawiadomienia do prokuratury na działania prezydenta Poznania, środowiska lewicowe chcą za to zgłosić skargę na sposób zabezpieczenia manifestacji przez policję.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 16.11.2017, GODZ. 18:30