Mała wieś Koźle pod Szamotułami była dziś sercem świata dla psich zaprzęgów. To właśnie tam mimo braku śniegu rozpoczęły się mistrzostwa świata w wyścigach psich zaprzęgów. Zjechali zawodnicy z najdalszych zakątków kuli ziemskiej. Przywieźli ze sobą ponad półtora tysiąca psów.

W miejscowości Koźle pod Szamotułami słychać tylko głośne szczekanie psów gotowych do rywalizacji. W tej małej wsi zaczęły się największe na świecie pod względem liczby zawodników, Mistrzostwa Świata psich zaprzęgów. Do startów zgłosiło się blisko pięciuset zawodników. Na mistrzostwa świata do wielkopolski zjechali reprezentanci trzydziestu krajów. Najliczniejszą i najbardziej utytułowaną wśród ekip jest reprezentacja Polski. Zawodnicy podczas czterodniowych zawodów będą rywalizowali w kilku dyscyplinach.

W trakcie zawodów zaplanowano blisko 1200 startów. Dziś do wyścigu na hulajnodze przygotowywał się Rafał Śmiałkowski. Który w zawodach wystartuje wspólnie ze swoimi czworonogami Wenem i Flotem. Psy do zawodów przygotowują się cały rok, a treningi obywają się co najmniej 3 razy w tygodniu. Zawody to dla kibiców niepowtarzalna okazja do tego aby poznać rasy psów północnych takich jak Husky, Malamut czy bardzo szybkie mieszańce psów wyścigowych. Mistrzostwa świata psich zaprzęgów potrwają w Koźlach do niedzieli.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 24.11.2017, GODZ. 18:30