Koniec płacowego sporu lekarzy z dyrekcją Szpitala Dziecięcego przy ulicy Krysiewicza w Poznaniu. Dziś zawarto tam częściowe porozumienie, które gwarantuje medykom podwyżki, a oni gwarantują pozostanie w pracy. Jeszcze miesiąc temu między innymi właśnie z powodu niskich zarobków umowy wypowiedziało tam kilkunastu lekarzy.

Mali pacjenci chwalą lekarzy, a tych mogło wkrótce zabraknąć. Powód- pieniądze. Od grudnia w Szpitalu Dziecięcym przy ulicy Krysiewicza trwa spór zbiorowy z dyrekcją. Kilkunastu medyków złożyło wypowiedzenia, domagali się między innymi podwyżek. Dziś za zamkniętymi drzwiami, bez kamer spotkali się związkowcy z dyrekcją szpitala.

Wszystko wskazuje więc na to, że cześć lekarzy, która złożyła wypowiedzenia, wróci do pracy. A w szpitalu i tak kadry cały czas jak na lekarstwo. Jest to szczególnie uciążliwe dla lekarzy pracujących na Izbie Przyjęć. Tu grafik układany jest tylko na 3 dni do przodu. Podwyżki to nie jedyne postulaty pracowników szpitala. Domagali się też zmiany na stanowisku zastępcy dyrektora do spraw Medycznych.

Personel nie dogadywał się z poprzednią dyrektorką. Teraz stanowisko to objęła Donata Jarmołowska- Jurczyszyn. Związkowcom już wcześniej udało się porozumieć z zarządem szpitala w sprawie zmiany organizacji zasad pracy nocnej i świątecznej pomocy doraźnej. Na następnym spotkaniu będą omawiane minimalne normy zatrudnienia.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 12.01.2017, GODZ. 18:30