Na razie jest w fazie testowej, ale może zmienić życie wielu chorych na zanik mięśni. Nowa metoda specjalistów z Poznania hamuje rozwój tak zwanej choroby Duchenna.

Trzynastoletni Sebastian Bala od ponad ośmiu lat cierpi na chorobę Duchenna. To zanik wszystkich po kolei mięśni ciała. Chłopiec co drugi dzień w ramach rehabilitacji musi wykonywać razem z mamą ćwiczenia sprawnościowe. Na co dzień nie chodzi do szkoły, tylko uczy się indywidualnie.

Choroba Duchenna jest choroba genetyczną, której skutkiem jest nieodwracalny i postępujący zanik mięśni. Ze względu na sposób dziedziczenia zapadają na nią wyłącznie chłopcy, którzy dziedziczą ją po matkach. W rodzinie Sebastiana choroba Duchenna już się pojawiła. Cierpieli na nią wujowie chłopca. Informacja o tym, że Sebastian cierpi na tę chorobę była dla całej rodziny trudna do przyjęcia.

Do tej pory na chorobę Duchenna można było się leczyć za pomocą leków sterydowych. Na ich temat opinie specjalistów są jednak podzielone, bo te wyniszczają organizm. Poza nimi chorzy do tej pory mogli korzystać tylko z masaży i ćwiczeń usprawniających. Teraz z nowatorską metodą leczenia komórkami macierzystymi opóźniającymi działania choroby Duchenna wyszedł profesor Maciej Kurpisz. Żeby zniwelować stan zapalny jaka powoduje choroba trzeba wszczepić ogromną ilość komórek macierzystych.

Obecnie taka terapia jest w fazie pilotażowej. Poddało się jej do tej pory dosłownie kilka osób.


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 01.03.2018, GODZ. 18:30