Ruszyła Poznańska Kolej Metropolitalna. Dodatkowe pociągi kursujące na czterech liniach mają usprawnić i ułatwić mieszkańcom innych miast dojazd do Poznania, zdaniem opozycji utrudnią jednak życie samym poznaniakom. Kursujące co pół godziny pociągi, a przez to stale zamknięte przejazdy kolejowe spowodują ogromne korki.

Wyczekiwana przez mieszkańców Poznańska Kolei Metropolitalna wyruszyła już na regionalne trasy. Docelowo pociągi mają kursować w promieniu 50 km od Poznania. Jak na razie kolej połączy stolicę regionu z Wągrowcem, Grodziskiem Wielkopolskim, Jarocinem i Nowym Tomyślem. W godzinach szczytu składy na tych trasach kursować będą co pół godziny.

Z założenia szybszy i tańszy transport ma zachęcić mieszkańców aglomeracji poznańskiej do pozostawienia samochodu w miejscu zamieszkania i dojeździe do stolicy Wielkopolski pociągiem. Większa liczba pociągów dla pasażerów oznacza większy wybór, natomiast dla kierowców częściej zamknięte przejazdy kolejowe.

To spowoduje, że czas podróży samochodem wydłuży się jeszcze bardziej. W Poznaniu brakuje też parkingów typu park and ride, na których kierowcy będą mogli zostawiać samochody i przesiadać się na pociągi. W gminach leżących na trasach kolei powstaje około 50 takich parkingów , w stolicy Wielkopolski działa na razie tylko jeden.

Warto dodać, że Poznańska Kolej Metropolitalna koncentruje się przede wszystkim na dniach roboczych, pomijając ofertę przewozów w weekendy. Mimo, że kolej metropolitalna już wystartowała pierwszy prawdziwy sprawdzian nastąpi w poniedziałek rano. Jej rozkład jazdy można znaleźć na stronie www. kolej.metropoliapoznan.pl


OBEJRZYJ CAŁY TELESKOP, 10.06.2018, GODZ. 18:30